sobota, 14 kwietnia 2012

Kiedy nie ma nas


Kiedy nie ma nas

Teraz drgnij
Resztką ust które już nie moje
Lecz czyjeś na wieczność pozostać mające
Ucałuj ciszę będącą już nie miedzy nami
Rysą w granitowym bloku świętości lecz tę
Zalegającą moje powieki i rozdęte strachem płuca

Choć ty na przeciwległym brzegu niedosiężnej myśli
Pchnij bryłę mnie w ciepłe i lepkie wody niepamięci
Pozwól dryfować w bezmiarze nicości
Być kotwicą nieba uczepioną martwych mleczy
Z nadzieją na chwilę wytchnienia

Teraz drgnij – uwierz w ciche ptaki wiary
Że sen to zbyt częsty przyśnił ci się sen

~~mrcrowley

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza