wtorek, 5 lutego 2013

Ekspedycja



Ekspedycja

Z głębokiej studni mojego ciała
Wyłów trzcinową wędką dziadka
Te wspomnienia najrzadsze
Zalegające spokojne dno żołądka

Nie bój się zmącić wody
Otchłań to choć tylko mi znajoma
Jest gęsta i martwa dno zaś bogate
W mątwy bezpiecznych i motylich chwil

Uważaj
Dno podnosi zbutwiałą przeponę
Jest delikatna i nosi znamiona ciepłych liszajów
Dotknij skosztuj – język cicho łechce jądro środka

Ta historia nie kończy się kropką ni okładką
Z głębin wynurzyło się oto skrzydło motyla

~~mrcrowley

niedziela, 3 lutego 2013

Dziąsła



wysłałem swoje zęby
listem poleconym
do dziewczyny, którą
kiedyś kochałem

odesłała mi swoje serce

wielkie tłuste serce

zmieliłem je
bardzo dokładnie
i wysmażyłem
na najczystszej patelni

rozniósł się
zapach malin

potem

te kotlety
rozdałem
głodującym .


Ostatni raz
widziałem ją
kiedy odbierała nagrodę
za całokształt kobiecości
od swojego nowego chłopaka

miała
upięte włosy
uśmiech na twarzy
i naszyjnik z moich zębów.








L.J. Grafoman

czwartek, 31 stycznia 2013

Długie pożegnanie



Długie pożegnanie

Zimą nie pisze się wierszy
Tak jak nie rozpala się ognisk w lesie
- Cień znika w oddali bez cienia strachu
Ni śladu grozy

Zimą kartki jak ulice są białe
I tylko czerni się żwir ciężkostrawnych słów
Wyraźnych do bólu
Ciężkich i szorstkich – pięty sąsiadki spod 9-tki

Zasypiając śnię spocone słońcem Frisco
Długie ciepłe szare ulice
I pokój z tylko jedną
Bzyczącą leniwie na własność muchą

~~ mrcrowley

środa, 30 stycznia 2013

Przymarzanie





rozpada się noc na białe kryształy
ze strachu
trzęsą się gwiazdy
księżyc blady
umiera


już gołębie przymarzają do śmietników
psy do swoich panów
chmury do chmur
serca do płuc
warga dolna do górnej


i jak wierzyć
że wróci
czas bzu
i zielonych gąsienic ?








L.J. Grafoman