poniedziałek, 6 lutego 2017

Wiersz znaleziony w dzienniku szkolnym



Wiersz znaleziony w dzienniku szkolnym

Jeśli koniecznie chcesz wiedzieć to się starzeję
I nie ma już czasu na łzy i pot
Być może to co powiem to będzie śmieszne
Jak śmieszny jest nasz wszystkich los
Lecz póki co to wcale nie chcę
Mówić wielkich słów lub gmerać dłońmi
W rynsztoku przykładów
Chcę szklaneczkę alkoholu
I obserwować kolejkę tych
Którym złudzeń życia nie dość jest jeszcze
Jeszcze mnie stać na ironię (zarabiam dwa dwieście)
Jeszcze mnie stać

Mateusz "MrCrowley" Wróbel

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Dzięki bogu nie wszedłem tym wierszem w politykę



Dzięki bogu nie wszedłem tym wierszem w politykę
Nie można się wciąż oszukiwać
Ironia i groteska to przywilej demokracji
Nadszedł czas by wrócić do starych poczciwych baśni
Gdzie bohaterowie są
Albo na wskroś źli
Albo na wskroś dobrzy

Po co?

Choćby po to by nikt nie wpierał nam
Że białe jest czarne a czarne jest białe
Bo to przecież niezdrowo tak jest

Coraz częściej mówią że Smok nie śpi
Póki co czai się z daleka i
Szykuje ustawy
Pracuje nocą
Wyczekuje z obawą śmiałka
Co kotów Prezesa się nie lęka

O niego – boże głuchy – cały lud błaga
A co poniektórzy z uchem przy ziemi
Coraz mniej pokornie czekają
Z pięściami jak zęby zaciśniętymi

~~ Mateusz Wróbel

środa, 16 listopada 2016

Wiersz węglem napisany na ścianie klasztoru Bazylianów w Wilnie



Wiersz węglem napisany na ścianie  klasztoru Bazylianów w Wilnie

Wyciągnąć pistolet
I długo strzelać
W biały dzień
Lepiej widać krew

Sens? Nie wiem
To nie metafora
Odbierz to doraźnie
I nie bój się
Sen to póki co
Choć piękny sen

~~Mateusz Wróbel

poniedziałek, 7 listopada 2016

Podyktowany przez kogoś wiersz



Podyktowany przez kogoś wiersz

Teraz spójrz na mnie i niech przemówią twoje oczy
Obojczyk roznieca niewidoczny nikomu ogień
Chcesz? Pokażę ci dokąd spaceruję gdy mnie nie ma.
Ostrzegam. Tam nic nie rzuca cienia choćby w sercu był
Listny jesienny dzień. Chcesz? Ostrzegam.

~~ Mateusz Wróbel