poniedziałek, 21 marca 2016

Carpe...



Carpe...

Dzisiejszej nocy obserwowałem młodość
Niemłodymi już przecież oczyma
Coś poruszyło się wewnątrz
Coś dało o sobie znać
Bukowski nazywa to niebieskim ptakiem
Ja z trudem znajduję dla tego imię
Chciałbym móc okłamać siebie że się mylę

Ból nad ranem
Rzeka płynie
Płynie dalej
Nieubłaganie

~~ Mateusz "MrCrowley" Wróbel

poniedziałek, 14 marca 2016

Karlenie



Karlenie

Coraz dłuższe są chwile namysłu
Teraz zaczynam liczyć kroki
Metronom ostatnich dni
Dawny jęk wiolonczeli
Zagłusza dwutakt stóp
Nieprzyjemne sygnały domofonu
Skrzypiące drzwi – skrzypiące spojrzenia

Pragnę siebie który utonął w Dawniej
Usuwam się bezgłośnie w ciszy
Po dwóch metrach pozostała samotna wyspa
Z parą siwych włosów
Zachodząca słońcem ostatnim
Nad beznadziejnym horyzontem biurka

~~ Mateusz Wróbel

czwartek, 29 października 2015

Meandrowanie



Meandrowanie

Zatraciłem w sobie dar
Rozmowy ze zmarłymi
Niewiele słów w sobie mam
Niewiele już we mnie człowieka
Tym mniej jeszcze poety
Jedynych przyjaciół jakich miałem
Zamknąłem w jedynej książce
Jaką pozostawiłem po sobie w dziesiątkach kopii
Po biurkach otyłych wydawców redaktorów
Reszta? Kalekie charakterystyki
Oczekują kolejnych rozdziałów
Poza tym już się w to nie bawię
Nie łudzę – śmierć przyszła szybciej niż myślałem

~~ Mateusz "MrCrowley" Wróbel

czwartek, 3 września 2015

Rozmawiając z Burroughsem



Rozmawiając z Burroughsem

Całe noce nawołuję
Nie ma echa
Rybie usta
Doskonale naśladują ciszę
W porę wyzbyłem się istnienia
Wstępując w bramę zakładów mięsnych
Pod nożem oddychają pajęczaste żołądki
Kurczą się w moich trzewiach
Spojrzałem w końcu prawdzie w oczy
Nosiła szkła kontaktowe
Nie mam już nic więcej do powiedzenia

~~Mateusz "MrCrowley" Wróbel