niedziela, 23 listopada 2014
JAZZ
chodźmy na górę
bo tam są anioły
słyszałem ich krzyki
trąby i saksofon
spływały też z góry zapachy
wulgarnie słodkie
jabłka w cynamonie
kradzione gruszki
zdawało się mi
że znam te melodie
znam puenty ich żartów
znajomy głos jakby słyszę
a schody wątłe
krótkie, życzliwe
zapukam, opowiem
o wszystkim
przez szparę drzwi
wysuwa się postać
cień saksofonu
gałązka melodii
jakby jazz był
jedyną historią świata
a ja nutą nie w tej linijce
Michał "L.J. Grafoman" Łukowicz
piątek, 31 października 2014
Bezdech
Bezdech
szybciej
bo ja już nie mogę
szybciej
bo ja już nie daję rady
żeby tak po zimnym
asfalcie biegać
tylko jedno a jest nas dwoje
podobno wygrywa ostatni
ja to już nie mogę
zapach krwi z kości
dobiega stukot i trzask
mijamy się naprędce
wkręcamy się w siebie
dwa elektrony w atomie wodoru
płytkie te nasze słodkie bezdechy
ty albo ja
tak blisko tak blisko słyszałem
biegnąc po orbicie
księżyca blask jasnej
śmierci odbicia odbiera
mnie odbiera do bicia
cienia
czy jutro już blisko
tak szybko tak szybko
wygrałem
przegrałem
z nadzieją
donki chote
szybciej
bo ja już nie mogę
szybciej
bo ja już nie daję rady
żeby tak po zimnym
asfalcie biegać
tylko jedno a jest nas dwoje
podobno wygrywa ostatni
ja to już nie mogę
zapach krwi z kości
dobiega stukot i trzask
mijamy się naprędce
wkręcamy się w siebie
dwa elektrony w atomie wodoru
płytkie te nasze słodkie bezdechy
ty albo ja
tak blisko tak blisko słyszałem
biegnąc po orbicie
księżyca blask jasnej
śmierci odbicia odbiera
mnie odbiera do bicia
cienia
czy jutro już blisko
tak szybko tak szybko
wygrałem
przegrałem
z nadzieją
donki chote
wtorek, 28 października 2014
Drzewa
Drzewa
wszystkie one
ich ciasta z jabłkami
ich domy jałowe
serca
strupy zdarte
widziały już wszystko
wojny
piły spalinowe
ogień
ja to się ich boję
wody wody
panują niepodzielnie
tylko ty ja
i drzewa
nieśmiertelne
gdy one rosną
to ja umieram
i ty i ty
wody
na baczność
całymi latami
wisienki na tortach
na baczność
sznury zerwane
drzewa
coś upadla się w korzeniach
jakieś suche miejsce
wody
są miejsca gdzie
latarnie świecą
pustkami
gdy wszystkie lata zgasną
liście zapłoną
donki chote
wszystkie one
ich ciasta z jabłkami
ich domy jałowe
serca
strupy zdarte
widziały już wszystko
wojny
piły spalinowe
ogień
ja to się ich boję
wody wody
panują niepodzielnie
tylko ty ja
i drzewa
nieśmiertelne
gdy one rosną
to ja umieram
i ty i ty
wody
na baczność
całymi latami
wisienki na tortach
na baczność
sznury zerwane
drzewa
coś upadla się w korzeniach
jakieś suche miejsce
wody
są miejsca gdzie
latarnie świecą
pustkami
gdy wszystkie lata zgasną
liście zapłoną
donki chote
sobota, 25 października 2014
błogosławiony
proszony przez
spadające liście
wychodzę przed
blok
podnoszę rączkę
przybijam piątkę
bogu
podnoszę głowę
zaglądam w oczy
diabłu
jestem za mały
na więcej
jeszcze tylko
kamień podniosę
i rzucę
Michał "L.J. Grafoman" Łukowicz
spadające liście
wychodzę przed
blok
podnoszę rączkę
przybijam piątkę
bogu
podnoszę głowę
zaglądam w oczy
diabłu
jestem za mały
na więcej
jeszcze tylko
kamień podniosę
i rzucę
Michał "L.J. Grafoman" Łukowicz
Subskrybuj:
Posty (Atom)