piątek, 9 sierpnia 2013

dzień dzisiejszy



dzień jest wietrzny

wiatr zrywa kwiaty
na bukiet dla tych co odeszli zbyt szybko
przestrzeń układa na nowo

więcej wierszy umarło
niż się urodziło

słońce prześwietliło nasze dłonie
i linie papilarne
wryło w chodniki
gdzie
rozrzucone papierosy leżą 
bez ruchu

obok garaży dwa psy wyczekują końca świata

szczęściarze

któregoś dnia się do nich dosiądę




L.J. Grafoman

czwartek, 18 lipca 2013

Dziewczyna jedząca truskawki



Uciekłaś mi z każdego wiersza
w którym chciałem Cię umieścić.

Nie ma Cię
w moich sadach, miastach, sklepach
nie warczą o Tobie silniki samochodów
trawa nie ma koloru Twoich oczu
woda w jeziorach nie drży Twoim pulsem.

Ty jesteś
w wierszach lepszych poetów.

W moich wierszach
czasami
przy kilku literach
nieśmiało tli się
Twój zapach.

I dzięki tym literom
nie zależy mi
na byciu lepszym
od lepszych poetów.


L.J. Grafoman

wtorek, 9 lipca 2013

Pamiątki



Pamiątki

Otwieram oczy na dłonie
I słyszę śpiew ptaków
Czuję parującą ściętą trawę
I obejście usłane tą zielonkawą
Krwią

Gdy zamykam dłonie
Słyszę nieprzyjemne wibracje
Przeciągły zgrzyt tramwaju
Szept wilgotnych ulic i mokrego
Betonu

Uderzam siłą bytu o ścianę
W ścianę wbijam się przeżynam
W transformacji przez grunt i
Gruntowa skałę lawę

Złamana kość
Zrost i szew kościany
Drzazga czasu która rani
Prowadząc wciąż wstecz

~~ MrCrowley

czwartek, 4 lipca 2013

Obserwatorium



Obserwatorium

Od wielu dni jestem w siatkówce okna
Utknąłem w niej na stałe z plecami
Wypiętymi na przepastną przestrzeń miasta

Od wielu dni jestem zaczepiony o framugę okna
Z tlącą się przyszłością w ręku
Archetypicznie tworzę fantazmaty jutra

Od wielu dni tkwię w oku okna
Plecami wątłymi wypiętymi
Na trajektorię sunących ulicą ludzi
Wiosna przysyła pod nos ich zapach
Bardzo śmiertelny i doczesny
Nie patrzę bo nie wierzę w ich sens

Od wielu dni zaczepiony jestem o smugę wiatru
Pocierającego z nadzieją o niezapisane liście
Jesień nadejdzie prędzej niż myśli
Od ściany odpadł tynk – spadł –
Zmusił kogoś do zmiany systemu – kroków –

Pan Bóg wysyła mi znów schizofrenika pod okno
Jak co środę wyje zwierzęce historie
System powrócił – zamykam okno

~~MrCrowley