niedziela, 11 listopada 2012

Ciałem pisanie



Ciałem pisanie

Ród mój wielopokoleniowy
Wielogrobowy – cicha krew
Lecz gdy wnętrze walczy
Z robactwem czasu tego
Duch pogrobowy się wichrzy

Krew psuję
Przelewam na papier
Zepsute wiersze
Czuć od nich trupem
I muchy się zbierają czarne
Ciężarne muchy
Jaja składają pod powiekami
Lęgną się wizje lęgną
Rozlewają się po źrenicy oka
Białe ruchome piksele
A dłonie odpowiadają drżeniem – skrobią
Zeskrobują skórę kartki
Obnażają jej strukturę:
Kości mięśnie włókna drzewne

Brakło miejsca – sięgam po nadgarstek
Uderzam piórem niczym dłutem w niechcianą materię
Słowa odpryskują ściekają na wiersz
Wiersz wampir – wiersz pije
Spija krew z żyły która już nie dziewicą
Opłatkiem skroni pieczętuję bez trwogi
Cyrograf przeze mnie wybranej czucia drogi

~~mrcrowley

czwartek, 8 listopada 2012

Światło źrenic



W głowie mam ołowiane miasto
serce spięte gumką do włosów
marsz samotnych zdziwień
czoło rozgrzane

Szukam
latarni ziemskiej
spójnego światła źrenic
bo tylko ono grzeje tak mocno
że ołów się topi


L.J. Grafoman



wtorek, 6 listopada 2012

Banały



Nie jesteśmy wielcy.

Nie jesteśmy piękni.

Jesteśmy sobie.

I to nam powinno wystarczyć.



L.J. Grafoman

poniedziałek, 5 listopada 2012

Bachanalia poetyckie horyzontalnych - reerekcja poezji [ f i l m ]

Zapraszamy do zapoznania się z nagraniem z naszego drugiego już wieczoru poezji pt. "Bachanalia poetyckie horyzontalnych czyli reerekcja poezji", który odbył się w katowickim Bellmer Cafe 24.10.2012 r. o godzinie 19:00. Życzymy miłej "projekcji".



BACHANALIA POETYCKIE HORYZONTALNYCH przez dm_4fe22fd1e353a

~~horyzontalni