piątek, 26 października 2012

Drugi manifest grupy poetyckiej "horyzont"




Poezja dziwką na naszych oczach się stała! Gwiazdą filmów porno z długoletnim stażem. Nie jest już natchnieniem: pociągającą, pachnącą dziewczyną o jędrnych krągłych piersiach, lecz zbrukaną piórem, znudzoną lafiryndą, ohydnie, brutalnie i nieprzyzwoicie wykorzystywaną przez podstawę programową i profanów!
      My poeci horyzontu, o wzroku tożsamym z linią potwornego miasta... Poeci niczyi, spragnieni czytelniczej śliny, czytelniczego spojrzenia, wejrzenia i przejrzenia na własne oczy... Nie zdzierżymy widoku podkurczonych kroczy naszych poprzedników. Sprzeciwiamy się antykoncepcji poetyckiej!

Chcemy penetrować słowem niezabezpieczonym!

Chcemy poezji nowej, świeżej, dziewiczej!

Chcemy czytać poezję mocno, głęboko, bez zabezpieczeń i z satysfakcją!

Nasza twórczość to nie pornografia, to nieutarte schematy, to nie negliż aktorski. Nasze słowa rodzą się w bólach dziewiczych, które smakują krwią i słodyczą. Żyjemy w przestrzeni horyzontalnej, przestrzeni chodników, knajp i szaletów.

Żyjemy wśród was!

Chcemy nieco więcej - namiastki Boga - wiary w sens nas i was... Poetyckiego wzwodu aż po smog naszych potwornych miast! Odcinamy się od impotencji twórczej! Marzeniom naszym przewodniczy Bachus, nowej poezji bóg. Od szeptu, aż po krzyk ostatniego spazmu:

REEREKCJA POEZJI!

REEREKCJA POEZJI!

Gorzkie gody czas zacząć!

~~mrcrowley
~~donki chote
~~l.j. grafoman

czwartek, 25 października 2012

Gdy z ust ścieka letnia refleksja



Gdy z ust ścieka letnia refleksja

Teraz należy się odwrócić
Tak czuję –
I przebyć na powrót dobrze mi znane cmentarze

Kiedy wszystko zostało spisane
Trzeba użyć ostatniej żyletki
Wyskrobać i wyciąć nieregularności
Resztę nazwać relikwią
I schować między bajki –
Święte słowa

Tłuste Ja wypłynęło na podskórny wierzch
[Jak kłamstwo]
Utknęło na stałe w opuszkach palców –
Liniach papilarnych

Śmierć to NIE JEDYNE LECZ
OSTATNIE wyjście – ZAWIĄZANIE

~~mrcrowley