czwartek, 25 października 2012

Gdy z ust ścieka letnia refleksja



Gdy z ust ścieka letnia refleksja

Teraz należy się odwrócić
Tak czuję –
I przebyć na powrót dobrze mi znane cmentarze

Kiedy wszystko zostało spisane
Trzeba użyć ostatniej żyletki
Wyskrobać i wyciąć nieregularności
Resztę nazwać relikwią
I schować między bajki –
Święte słowa

Tłuste Ja wypłynęło na podskórny wierzch
[Jak kłamstwo]
Utknęło na stałe w opuszkach palców –
Liniach papilarnych

Śmierć to NIE JEDYNE LECZ
OSTATNIE wyjście – ZAWIĄZANIE

~~mrcrowley

sobota, 13 października 2012

W państwie orła białego żyje wam się dobrze



W państwie orła białego żyje wam się dobrze

Przyśnił mi się sen

Pod namiotem cyrkowym
W centralnym punkcie miasta
Mój ojciec prezentował zgromadzonym
Ludzi wprost z tramwaju linii 16

Ich twarze były ciekawe
Jasne i piękne
A ciała proste i szczupłe
Doskonałe – mądre

Ludzie bili brawo
Oklaski oklaski oklaski
Pod sufit je wznosili
Jak zwierzęta

Obudziłem się
I jeszcze teraz
Kiedy znów kładę się w sen
Przysiągłbym że sen to nie był
Bynajmniej nie sen

~~mrcrowley