Błyszczę
bo Jestem zajebisty
a Moje słowa to zagadki
i miotam je jak bomby !
Słyszę
bomby tłukące ulice
świsty
tłukące mózgi
rozwalające ściany
naczyńka, przewody
niszczące wasze marne życia
trzęsące się, dorosłe, pokraczne
płody !
Stapiam
stal samym spojrzeniem
językiem wycinam okręgi w murach
kiedy piszę
wraz ze stołem
trzęsie się literatura !
Grzmią i huczą Moje myśli
w waszych głowach
Moje wielkie, Moje złote
Moje piękne słowa !
Moje piękne i potworne
najostrzejsze lustra
odcinają tłuszcz od krzeseł
odczyniają nowe gusła !
I wycinam
zgniłe tkanki
wszystko co martwe wycinam
zostaje tylko prawda spod oczu
rodzi się Chwila !
Najlepsza dla świata Chwila !
(Horyzontalnym)
L.J. Grafoman