niedziela, 12 sierpnia 2012

Cień mnie przed lustrem asymetrycznie


Cień mnie przed lustrem asymetrycznie

Zawodzą zmysły
Stopy w milczeniu płaczą

W lustrze widzę siebie
Choć to nie do końca ja

Ten tu bardziej przypomina mnie
Ja sam – szorstka strona książki z ‘79

Dziwne
Choć oboje chcemy to zęby zgrzytają
Mieląc zmieszane ze zgryzotą okruchy lustra

Nasze karki silne
Wgryźć się w siebie nie pozwolą

A szkoda

21 sierpnia 2012, 21:42 
Gdzieś w granicach Aglomeracji Śląskiej

~~mrcrowley

sobota, 11 sierpnia 2012

Kierunek: Plac Miarki


Kierunek: Plac Miarki

W tramwaju ludzie śmierdzą
Śmierdzą ich słowa i spojrzenia
Głaszczą powiekami powietrze głaszczą
Rozmazują przykrą rzeczywistość

Zgrzyta tramwaj wraz z zębami
I trzeszczą barierki – kości szczęki
Liczę z wolna sekundy coraz wolniejsze
Choć tak ich wiele do końca udręki

Dedykuję Donki Chote'owi, poecie, który równie pesymistycznie patrzy na otaczający mnie świat.

~~mrcrowley

wtorek, 7 sierpnia 2012

Psy, rasa: człowiek (czyli wiersz nie o tym, że Boga nie ma !)

Psy, rasa: człowiek (czyli wiersz nie o tym, że Boga nie ma !)

Biegną zaciekle psy śmiertelne
bez przyczyny, bez smyczy, bez pana
nie ma Pana

Psy z natury są wierne
lecz też gonią <bez przyczyny> ogony, nie pana
nie ma Pana

Wyją też do księżyca, niebu wierne
i wołają siebie wzajemnie i pana
lecz nie ma Pana



donki chote

piątek, 3 sierpnia 2012

Coraz mniej czasu tracimy na sen


Coraz mniej czasu tracimy na sen

Ścigam piersi wszechwidzącym
Pryzmatem rozporka wzrokiem
Bieleją wśród śniegu ciała
Zrywam białe grona grzechu

Omdlała zapachem krwi zaczekaj
Piłą marzeń uwolnię twój orgazm
A kołyskę ud skosztuję opuchłym językiem
Skora do ciszy jest ta mgła wśród burzy

Zmysłów których wszechwielka broni tama
Która kością mą w biel bić nie pozwala
Lecz już wkrótce ja i ty tam gdzie pod sufit
Wędrują nieprzytomne oczy

Krew to moich skroni pulsuje w lędźwi kołowrotach
I pędzi wciąż pędzi machinę okrutną
Wtem spazm nawiedził orchideę twarzy
Czas spłynął łzą ołowianą w dół po pośladkach

Sen niech się przyśni nam słony
Sen dla powiek tak lepki

~~mrcrowley