środa, 18 lipca 2012

Horyzontalni na plaży





Horyzontalni 
w 
Dąbkach.

Poezja na ulicę cz.1

 Wakacje mijają swoim tempem, a Wasi "horyzontalni" przy licznym wsparciu (tym razem Szymona W. - Pozdrawiamy !) nie próżnują szerząc głos poetycki w całej Polsce, świecie i gdzie tylko się da. Oto pierwsze zdjęcie z naszej wakacyjnej akcji "Poezja na ulicę": 



Szukajcie nas w tramwajach, autobusach, miejskich toaletach, słupach i w innych mniej lub bardziej dziwnych miejscach.


horyzontalni

Refleksja piątkowa

Refleksja piątkowa



Jak ja nienawidzę tej poniedziałkowej mantry
                      poniedziałkowego kaca i bólu głowy
                      poniedziałkowego kurwa i ja pierdole
                      poniedziałkowych pokrzywionych min dzieci

krzyku i skowytu
grzmotu miasta
i torpedy samochodów
burzliwych refleksji
po minionym weekendzie
i deszczu żalów a propos tego czego nie zdołałem zrobić

Jak ja nienawidzę tych poniedziałków !

…zwłaszcza gdy myśl wyprzedza czyn.






*spisane w piątek 13 lipca 2012 o godz. 0:00 (czyt. północ) dopijając piwo z sokiem mojej matki i jedząc jogurt (jestem zwykłym człowiekiem)


donki chote

poniedziałek, 16 lipca 2012

Moje Pornic


Moje Pornic

Płyniesz do mnie brzuchatymi łonami fal
Mglistą poświatą utkaną z szeptu
W głębinie gardzieli tonie nicość
Strach tak nieodgadniony jak niebo
Gdy wielkie granitowe kobyły
Kołyszą się niepewnie przesuwając się przez nie
Gromkim echem sinych blizn

Stopy smagasz nocnego pielgrzyma
Wędrującego do ust twych głębokich
A z każdą śliny kroplą oczy me dławisz
Czeluścią swą ciemną mętną i wszech-głęboką
A lęk serca zdaje się grzmieć
Tysiącem zatopionych dzwonów
Niechcianych polipów minionego eonu

Wyciągam wzrok ku tobie
Obejmujesz skronie
Odwracam się w swoim obłędzie
Gdzieś w głębi odwiecznej
Lśni moja powieka bielą zwapniałej skroni

~~mrcrowley