czwartek, 17 maja 2012

Paranoja

Czy z dumą
rzec mogę: tu byłam
Skoro inna
 Cię wcześniej zdobyła?

Czy rada
mogę dodać: on mój cały
Skoro inne
przy Tobie już spały?

Czy że z Tobą pierwsza
cieszyć się mogę
Skoro inne
 też przeszły tę drogę?

Czy przeżyć muszę
tę złą paranoję
Skoro me serce
I tak jest już Twoje...

                                                                 ~~podła

wtorek, 15 maja 2012

Natura miasta


Natura miasta



Wyłania się ona z błotnistej ulicy
czadem złowieszczym, oddechem dymu
z czarciego smogu i kup gołębicy
miasta natura – natura pyłu


Od rana ciężko po szynach pędzi
zmora straszliwa, bestia potworna
i żywcem w gardle sumienia więzi
błędne spojrzenia, umysł – stan – wojna


Potem obleśnie zagląda giętko
z kominów wielkich potworna gęba
i zalewając śliną swą miękką
do gardeł wpełza ciemnota tępa


W południe głośno drepcą okropnie
obślizgłe stada – zapracowane
kłębią się w masę większą dwukrotnie
w pochodzie spalin miastu oddane


Zasypia wreszcie w wieczornym szale
kolumn wieżowców, neonów męka
wraca w błotniste ulice ospale
miasta natura – matka przeklęta.



~~donki chote


Poezja na ulicach (I)


Poezja na ulicach (I)



Tyka Tyka Tyka

wybuchnie znienacka!

Bomba poetycka,

Bomba literacka!




Wpadnie do piwnicy!

wypadnie kominem!

zbudzi zdechłą babcię!

skłóci ojca z synem!




Jak dzika szarańcza

Zdobędzie ulice!

Zetnie białka oczu!

Rozerwie spódnice!




Wylecą przez okna

przemarznięte ciała!

I w gorącym tańcu

trwać będą do rana!




L.J. Grafoman

wtorek, 8 maja 2012

Ballada o błędnych rycerzach


Ballada o błędnych rycerzach

Księżyc złapałem na oka źrenice
w ciemności złocistej jedyny wybrany
Mieszają się z blaskiem srebrzyste przyłbice
bohaterskie znamię – niepokonany


Błyszczą szeregi marszem wezbrane
wędrują nocą po siwej polanie
Czy widzisz ? Ich stopy nie ziemię trzymają
- bogowie królewscy podparci ziem skałą


Wtem armia purpury pod miecze im wpada
szaleją w rozpaczy, krew spływa na ciała
I z płonnych szeregów zostały jedynie
słowa kreślone na brudnej maszynie.




~~donki chote