My stoimy tu, nie wiedząc kim jesteśmy, dokąd mamy iść.
Gubimy się we własnych myślach.
Gdybyś tu był mógłbyś pomóc, ale Ciebie nie ma.
Co tam u Ciebie? Kiedy wreszcie się pojawisz?
Nieskończenie długie rozmowy o życiu i śmierci już nam się nudzą,
Cierpienie się nudzi. Upał i skwar.
Gdybyś tu był nie byłoby nudy ,ale Ciebie nie ma.
Co tam u Ciebie? Kiedy wreszcie się pojawisz?
Czekamy na szczęśliwy deszcz, choć potem będzie trzeba zmyć błoto z butów.
Nie kochamy i nie ufamy, boimy się przemijania.
Gdybyś tu był, nie byłoby strachu. Ale Ciebie wciąż tu nie ma.
A my wciąż jesteśmy.
~~podła